• Wpisów:13
  • Średnio co: 82 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 21:38
  • Licznik odwiedzin:3 676 / 1161 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zarażamy innych. Głownie uczuciami. Nieustannie. Wiec miejmy na uwadze co komu mówimy. Dziekuje skończyłam
 

 
Hej,
Wróciłam. Jako zupełnie inna osoba. No tak. Nie wiem czy pod moja nieobecność ktos tu zaglądał... I don't care. Poprostu potrzebuje sie komus zwierzyć, zapisać moje chaotyczne myśli.

Moja przyjaciółka ma depresje. Kilka razy zdażyło jej sie pociąć sie. Przez długi czas nie chciała nikomu o tym mowic, bała sie, ze ludzie pomyślą, ze robi to tzw. "dla fejmu". Przyjaźnimy sie w sumie od 1 klasy podstawówki, czasami silniej, czasami słabiej. Ufam jej, a ona mi, dlatego mi o tym powiedziała. Wiem ze ma trudne przeżycia, jak na nasz wiek (mówiłam, najstarsza nie jestem). I rozumiem to i staram sie jej pomoc ze wszystkich sił. Ale ostatnio cos we mnie pęka. Ona ma cudownego chłopaka (de facto mojego przyjaciela, który moze troszkę mi sie podoba ((absurd - zakochać sie w chłopaku przyjaciółki)) ), jest prześliczna, ma cudowna figurę, bo ma nogi do nieba, i jest naprawde wysoka i szczupła. Dogaduje sie ze wszystkimi i z każdym znajduje wspólny język. Wiec ja nie rozumiem powodu jej depresji. Ona sama wmawia sobie, ze jest beznadzieja, ze nic jej nie wychodzi, ze nikt by za nia nie tęsknił. Oczywiście to wszystko jest nieprawda. A moj problem jest w tym, ze jest, co w sumie nie jest niczym dziwnym, skupiona na sobie, ze gdy siedzimy w 4-6 osób nikt nie zwróci uwagi, ze ja odchodze. Zdarza sie to przynajmniej 2 razy dziennie, porostu stwierdzam, ze nie pasuje tam, nie nadaje sie. Od kilku dni, jak kiedyś nie byłamtak oporna w chodzeniu do szkoły, to teraz jestem. Nie chce znowu sie męczyć, znowu uświadomiac sobie, ze nikomu na mnie nie zależy. A ja nie mam sie komu z tego zwierzyć. I to jest najsmutniejsze.

Nie wiem czy ktos to przeczyta. Jeśli dobrnie aż tutaj to gratuluje, i dziekuje.

Dobranoc, śpijcie dobrze
 

 
tak, znowu nie dodawałam postów. tak znowu mnie nie było. tak, dzisiaj nie trzymam się zasady dużej litery. tak dzisiaj mam depresję.
dzisiaj znowu szczery post z mojego życia. od paru miesięcy mam chłopaka. taak... można pomyśleć - szczesciara, czego ona jeszcze chce. ale nie. nie jest to cud życia. nie jest przystojny, ale nie jest jakiś okropnie brzydki. ale problem bardziej ze mną. jestem osobą dość wybredna, której wszystko musi pasować. i nie jest to chłopak mojego typu. w sensie, to on zaczął mnie podrywac, to on mnie zaprosił do kina, to on zapytal się mnie czy chce z nim chodzić. i to wszystko wydarzyło się strasznie szybko. znaliśmy się 3 tygodnie, ale już byliśmy parą... masakra. i od naszego ostatniego spotkania, które było prawdziwą katastrofą, ciagle mysle o zerwaniu. ale mysle tez o innej sprawie, czy nie lepiej dac mu szanse... bo jednak czy warto znowu być nudna, wiecznie samotną dziewczyną, której nikt nie kocha, i która nie jest dla nikogo ważna? chociaż z drugiej strony, czy warto się męczyć, i po drugie igrac z uczuciami tego chłopaka?
  • awatar Voeux: Czy warto marnować czas na kogoś, z kim nie chcesz spędzić reszty zycia?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj błyskawiczna #inspiracja, bo jest u mnie kuzynka


Wczoraj długo pisałam z moim przyjacielem, i odniosłam wrażenie, że rozmowy z nim zawsze mnie podnoszą na duchu. Tak więc, dzisiaj inspiracjo-motywacja xD

Miłych wakacji, see ya ;*
  • awatar moonlight.: widziałam już ten napis, na insta Frankiego Grande i jeszcze u Paniaga-blog, ale i tak super post i motywacja :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
---> Zmiany: inspiracje nie będą się pojawiały max co 3 dni. Będę się starała codziennie, ale nie obiecuję

Dzisiaj slushy, zwany też granitą lub mózgomrozem ♥ Walić figurę, walić diety - dajcie mi tooooo ♥♥♥

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
►przeklinać

1. rzucać na kogoś klątwę; wyklinać
2. potępiać coś złorzecząc, nie móc myśleć o czymś bez przekleństwa
3. używać przekleństw, kląć

***

Takie są definicje słowa przeklinać wg SJP. Każdy przekleństwa zna, nie każdy używa. Właśnie na temat przeklinania nasunęły mi się przemyślenia, gdy tak sobie przeglądałam fb. Dziewczyna idąca teraz chyba do 3 gim piszę: "Ja cię kurwa kocham jak pojebana" pod zdjęciem z przyjaciółką. CO TO MA BYĆ?! Rozumiem, gdy ktoś cytuje. Rozumiem gdy komuś ucieknie autobus, a następny jest za 50 minut. Rozumiem gdy ktoś zostawił portfel w sklepie. Zrozumiem nawet w trochę mniej napiętych sytuacjach. Ale żeby na portalu społecznościowym, gdzie każdy może to przeczytać?! Przecież to żałosne. Albo taka sytuacja: idzie chodnikiem dwóch chłopaków, takich koło 12-15, a za nimi idą dwie dziewczyny w podobnym wieku. I ci chłopacy klną, jakby innych słów nie znali, a one próbując im się przypodobać mówiły jeszcze więcej, i jeszcze gorzej od nich. Nie ma nic gorszego od zbytniego przeklinania. Kiedy zaczęłam się spotykać z moim obecnym chłopakiem on strasznie przeklinał. Mi to nie odpowiadało, bo (jeżeli po tej wypowiedzi z góry jeszcze ktoś do tego nie doszedł XD ) nie lubię tego. I poczekałam na okazję i niby od niechcenia rzuciłam, że nie lubię jak ktoś przy mnie przeklina. Od tego czasu "kurwa" zamienił na "kurna" lub "kurde", a "ja pierdole" na "ja pierdzielę", "ja pierniczę". Tylko czasami zdarza mu się przeklnąć, i takie używanie wulgaryzmów mi nie przeszkadza.

 

 
"Chłopak: Sory...
Dziewczyna: Dobrze, weź szklankę.
Chłopak: Co?
Dziewczyna: Poprostu weź szklankę.
Ch: Mam, co teraz?
D: Upuść ją.
Ch: Upuściłem, potłukła się.
D: A teraz powiedz do niej "sory" i zobacz czy się pozbiera."


*^*^*^*^*^*


Taki tekst znalazłam kiedyś w internecie. I wczoraj w nocy, gdy oczywiście rozmyślałam nad wszystkim i nad niczym przypomniał mi się. I tak kiedyś wyglądało moje życie. Trafiłam na złe osoby, miałam złą przyjaciółkę, z której okazała się być taka trochę sucz... Tego przytulę, tą tutaj obsmaruję, ale zaraz do niej pobiegnę i powiem, jak to one ją obgadują... Tych skłócę, wtedy chłopak będzie mój. I tak w kółko... Wplątała mojego przyjaciela, on się w niej zakochał, i to do takiego stopnia, że nie sądziłam, że on może być wgl zdolny kogoś tak kochać... Udawała moją najlepszą przyjaciółkę, próbując obgadywać ze mną przyjaciółki, które były prawdziwe. Raz próbowała na mnie wymusić, abym z osobą, z którą przyjaźniłam się od 4 lat nagle zerwała kontakt. Mówiła mi, jaka to ona jest wredna, jaka to ona jest okropna. I tylko przy mnie udaje taką miłą. Dla mnie to było piekło. Nie dawałam sobie rady, płakałam noc w noc. Ile razy musiałam uciekać do toalet, zamykać się tam? Ile razy myślałam, żeby się zabić? Ile razy kłóciłam się z ludźmi, którymi naprawdę na mnie zależało? Właśnie o nią... Ile razy przekonywałam siebie samą, że to dobra przyjaciółka... To było piekło...

Teraz mam przyjaciółkę, która skoczy za mną w ogień. Mój przyjaciel trochę się z niej śmieje, ale jestem pewna, że to wpływy tej dziewczyny. Trudno. Ona siebie akceptuje, ja ją akceptuję, ona akceptuje mnie. Mamy swoją ekipę, trzymamy się w szóstkę. A raczej trzymałyśmy, bo dwie dziewczyny odchodzą do innej szkoły. I nie wiadomo, czy ten upiór znowu nie będzie chciał nas rozbić...


To tak trochę smutny wpis, z serii depresyjnych. Mam nadzieję, że chociaż ktoś to przeczyta do końca ;x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hey!
Czas na inspirację:



Miłość. Jednocześnie najlepsze uczucie, niebo, raj. A z drugiej? Gówno, bagno... Ja obecnie jestem w raju, ale czuję, że niedługo przekroczę tą cieniutką granicę. Że niedługo coś złego przekona mnie, że może być lepiej. Ale później i tak zdam sobie sprawę, że niepotrzebnie rezygnowałam z tego co miałam. Tak więc dzisiejsza myśl:

"Jak już coś masz, nie rezygnuj z tego. Bo i tak nie będzie lepiej."
 

 
Hejj!
Nie mogłam wczoraj wstawić inspiracji, bo za każdym razem, gdy próbowałam wstawić posta ze zdjęciem, laptop zaczynał wariować... A więc będą dwa posty z inspiracjami >

Pierwszy, za wczoraj:



Cudowneee *.*

Muszę lecieć, ale później jeszcze coś wstawię ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Postanowiłam, że muszę się wziąć za siebie. Będę tu codziennie wrzucała przynajmniej jedno zdjęcie podpisane właśnie #inspiracja . Dzisiaj na dobry początek dwa zdjęcia *.*


MUSZĘ SCHUDNĄĆ


Kocham takie tumblerowe, letnie klimaty...

Pozderyy, pa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnio dużo przejechałam samochodem, bo wiecie wakacje itp. i przesłuchałam dużo piosenek, znalazłam kilka fajnych cytatów, które spokojnie można dodać na fb pod nowe profilowe haha

3,2,1 start:

~'I see him try to catch your smile, I get it,
But we know that tears never lie...'

~'I don't know if this makes sense but, you're my Hallelujah'

~'Si un chagrin casse ta voix
Perdue sur les chemins tend une main vers moi'
Tł.: "Jeżeli smutek cię pokona
Zgubisz się w drodze, wyciągnij rękę do mnie"

~'When I hear your voice I know I'll be ok'

~'I want to inspire people.
I want someone to look at me and say
<<Because of you I didn't give up>>'

~'It is important to see what is invisible to others'
(te dwa powyższe nie są z piosenek, a ten ostatni znalazłam na "Ścianie literatu" w Wilnie na zwykłej białej kartce przyklejonej do ściany O.o na serio xD)

~'Rodzimy się by żyć, żyjemy by umierać'

~'Kolejne twarze, kolejne łzy spływają, wszystkie marzenia w sekundę odpływają'

Taak, więc jak jeszcze coś jeszcze wpadnie mi w ucho to dopiszę tutaj.
Post będzie pewnie często aktualizowany hah XD

Dobranoc, i miłej nocy ^^ Zapewne znowu będę wymyślała historię, których nigdy nie przeżyję
  • awatar ☽Blodig høst☾: Dodawanie cytatów niezwiązanych ze zdjęciem to jedna z głupszych rzeczy jaką da się zaobserwować na wszelkich portalach społecznościowych.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mam takie przemyślenie, ze dzisiaj nie można nikomu już ufać... Nie jestem jakoś bardzo 'dojrzała' (mam mniej niż 15 lat), a juz teraz widzę, jak bardzo popsuty jest ten świat... Ze tak naprawdę nigdy możesz niepoznać prawdy... Ze nikt tej prawdy ci nie powie... Często myślę sobie, komu mogę ufać. I po chwili zaczynam wariować, sama się gubię. Poza moją rodziną, która jest dla mnie bardzo ważna, mimo że czasami mamy bardzo rożne zdania, mam jedną przyjaciółkę, na której mogę polegać. Ale nawet jej nie ufam w 100%. Smutne, ale prawdziwe.
  • awatar Pearlita: Masz dużo racji. Należy bardzo ostrożnie podchodzić do innych ludzi.
  • awatar Serce w przepaści marzeń...: Ja mam też taki problem. I zgadzam się z cyn.: nawet sobie czasem nie wolno ufać... Sama się czasem próbuje oszukać ze np nic do niego nie czuje....
  • awatar Cyn.: nawet sobie nie można już ufać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Peace jo! ✌️
Nie chce pisać co tutaj robię, żebyście "często wpadali" itp... Poprostu chcę mieć taki jakby pamiętnik, którego nikt nigdy nie znajdzie... Tak więc pozdro!

No i zdjęcie, żeby nie było pusto


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›